Jesteś miłośnikiem masowych imprez, w szczególności tych „okraszonych” alkoholem? Przedstawiamy kilka najważniejszych alkofestiwali, na których Twoja obecność jest obowiązkowa!

Octoberfest – Niemcy

Nie ma wątpliwości co do tego, jakie święto bije rekordy popularności i przyciąga miliony miłośników procentowych napojów – Oktoberfest nie miał, nie ma i prawdopodobnie nie będzie miał konkurencji wśród tego typu masowych imprez. Picie totalne, ale w bardziej skomplikowanym wymiarze. Tym organizacyjnym. Ponad sześć milionów gości, pięć milionów litrów piwa, tysiące kelnerów obsługujących z precyzją godną najlepszego chirurga. Namiot potrafiący pomieścić na raz więcej niż dziesięć tysięcy osób jest ogromnym wyzwaniem w porównaniu do każdej restauracji. Organizatorzy rozkładają go już w sierpniu na ponad czterdziestu dwóch hektarach. Tak się dzieje co roku od ponad 200 lat. Imponujące!

Przy takich ilościach piwa, które przelewane są na Oktoberfeście, dziwi nieco popularność wesołego miasteczka, a zwłaszcza Freefall-Tower – wieży mającej 50 metrów wysokości, która zabiera 24 osoby i pnie się do góry, aby spaść z ogromną prędkością na dół. Mam nadzieję, że wszyscy zaglądają tam, zanim rozpoczną delektowanie się bawarskimi browarami. Augustiner, Hacker-Pschorr, Hofbräu, Löwenbräu, Paulaner, czy Spaten-Franziskaner-Bräu – kwintesencja Oktoberfestu. Monachium szczyci się tymi piwami i ma do tego całkiem niezłe podstawy. Wiesn (równolegle funkcjonująca nazwa Oktobersfestu) to święto litrowych kufli, golonki, widoku bawarskich dekoltów i wpadającego mniej lub bardziej w ucho deutsche country. Jeśli tylko jesteście gotowi na wydanie (rekordowo!) dziesięciu euro za kufel monachijskiego browaru, polecamy! Dobra zabawa murowana.

octoberfest

Festiwal Wina w Bordeaux – Francja

Czas zerknąć, co może nam zaproponować reszta Europy. Kierując się na zachód, natrafiamy na Festiwal Wina w Bordeaux. Francuzi nie omieszkają pochwalić się swoim głównym trunkiem. Toż to ich duma narodowa! Cztery dni (najczęściej ostatni weekend czerwca) w tym urokliwym mieście nad brzegiem Garonny mijają na degustacjach najróżniejszych win. Region winiarski Bordeaux jest największym tego typu obszarem produkcyjnym na świecie, więc oczywiste jest, że to właśnie tutaj przybywają masowo smakosze wina.

Składający się z pawilonów, które zachęcają do skosztowania rozmaitych trunków, tak zwany „winny szlak”, ma prawie dwa kilometry długości. Oprócz stoisk z winami są również te kulinarne. Wstęp do winnic gwarantuje „Vineyard Pass”, którego koszt w zależności od wybranego programu waha się od 50€ do 90€. Organizatorzy proponują nam na dodatek pokazy fajerwerków, Festiwal Muzyczny Bordeaux, który odbywa się w mieście w tym samym czasie oraz pawilon miasta gościa, gdzie co roku zapraszane jest inne miasto, by zaprezentować swoje walory kulinarne. Francuski region to także możliwość podziwiania architektury. Na jego terenie istnieje ok. 8000 posiadłości winiarskich, zwanych château. Komentatorzy Tour de France jeszcze nigdy nie pominęli przy okazji transmisji wyścigu rozkoszowania się magicznymi widokami tych budowli. Oczywiście wtedy, gdy trasa kolarskich zmagań przebiega rejonami Bordeaux. Wypada je zobaczyć!

festiwal wina w bordeux

Rassegna del Chianti Classico – Włochy

Skoro już jesteśmy przy winach, pora na Toskanię. Włosi wiedzą, co dobre – przyznajmy im to. Cenią dobre wino cały rok, ale szczególnie widoczne jest to jesienią, kiedy toskańskie miasteczka, między innymi Bolzano, czy ośrodki narciarskie, takie jak Madonna di Campiglio, dosłownie płyną winem. To nie jest żadna przesada! Wino wypływające z fontanny nie powinno wywołać u nikogo palpitacji serca. Między Sienną, Florencją i Arezzo znajdziemy region Chianti. Najlepszy moment do odwiedzenia go to drugi tydzień września. Właśnie wtedy w Chianti odbywa się festyn miejscowych win – Rassegna del Chianti Classico.

Degustacja win rozpoczyna się zwykle o godz. 11, a trwa do białego rana. Przy dźwiękach muzyki serwowanej przez regionalne zespoły, a wieczorną porą przez didżejów, bawi się spora liczba smakoszy wina. Jeśli chodzi o ceny wina – bez niespodzianek. Przygotujmy się na spore wydatki. Toskańskim rekordzistą do niedawna był i zapewne nadal jest Tenuta dell’Ornellaia Masseto Toscana IGT. Ta przyjemność maksymalnie kosztuje nas (bagatela!) 5 403$. Przyjemnego kosztowania, ale kredyt mile widziany.

Rassegna del Chianti Classico

Festiwal Whisky w Speyside – Szkocja

Północ! Zostawmy romanse z winem dla szkockiej. Speyside – region, na którego obszarze pomiędzy Inverness, a Aberdeen mieści się blisko 90 destylarni, w tym kilkanaście zamkniętych. Szkockie „bogactwo narodowe” odkrywa przed nami swoje tajemnice podczas Festiwalu Whisky w Speyside. Zajęcia z rozpoznawanie rodzajów tego trunku, czy możliwość samodzielnego zakorkowania butelki sherry lub burbona, to tylko niektóre z atrakcji festiwalu. Tysiące koneserów oraz pasjonatów whiskey w jednym miejscu – takie cuda tylko w szkockim Speyside.

szkockie-whiskey-festiwal

Festiwal Ouzo – Grecja

Jeśli chodzi o imprezy, które przyciągają naprawdę pokaźne tłumy miłośników alkoholi, liczone w tysiącach lub milionach, powoli wyczerpuje się temat. Ale zajrzyjmy jeszcze do Grecji. Czym byłby ten wyspiarski kraj bez ouzo! Odpowiednie przepisy sprawią, że ten trunek przestanie nam w zapachu przypominać jeden z popularniejszych syropów na kaszel. Anyżowa wódka jest specyficzna i nie każdy docenia jej smakowe walory. Słynny Festiwal Ouzo odbywa się w Plomari na wyspie Lesbos. Przemysł produkcji tego trunku stanowi ważną gałąź gospodarki miasta. Turyści na grecką ucztę z ouzo w roli głównej przybywają w połowie lipca. Z festiwalem wiąże się wiele atrakcji. Przede wszystkim, jak przystało na olimpijskie tradycje, tych sportowych. Popularne są zwłaszcza zawody konne. Po Grekach powinniśmy się spodziewać naprawdę boskiej zabawy. Nie ma innej możliwości.

festiwal ouzo w grecji

Podsumujmy

Kierunki warte obrania: Speyside, Chianti, Plomari, Bordeaux i bez wątpienia Monachium. Co prawda, w niektórych przypadkach, wymaga to przygotowania całkiem sporych funduszy, ale warto. Dla prawdziwych miłośników alkoholu są to zdecydowanie punkty obowiązkowe!

 

autor: Katarzyna Chudzik

Chcesz opublikować swój artykuł? Dołącz do nas!


Polecane artykuły:

Aktualna ocena alkoholu

Oceń alkohol



Komentarze

  1. tanczacawsloncu

    brakuje woodstocku 😛 wprawdzie króluje tam muzyka, ale nie bez przyczyny miejsca na spożywanie piwa nazywa się mordorem i niektórzy w ogóle stamtąd nie wychodzą :p nie ma to jak ciepłe wygazowane piwo spożywane w brudzie i w wielkim upale :)

  2. darn112

    Ja polecam wszystkim whisky w prawdziwej, małej destylarni w Szkocji, gdzie w kameralnej atmosferze można posmakować niezwykłych smaków, którym daleko do wielkokoncernowych zapędów. Dodatkowo świetne lokalne knajpki i cudowne widoki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *