Strona główna GIN Gin Lubuski

Gin Lubuski

14475
34
gin lubuski
Gin Lubuski
3.8 - 87 głos[y]

Polski Gin Lubuski konkurujący z powodzeniem z trunkami pochodzącymi przede wszystkim z Anglii.

38% zawartości alkoholu i bardzo wyrazisty smak jałowca, znacznie bardziej zaakcentowany niż w przypadku choćby Bombay Sapphire czy Seagrams. Występuje w kilku odmianach, tradycyjny, lime i cranberyy.

Niestety nie ma wielu konkurentów wśród polskich producentów a szkoda… Gin Lubuski dostępny jest praktycznie w każdej większej (jak i mniejszej) sieci w pojemnościach od 0,35 l oraz 0,75 l.

Alkohol produkowany jest nieprzerwanie od 1987 roku ze spirytusu zbożowego z wspomnianym już jałowcem oraz przyprawami. Producent oferuje też produkt przygotowany w proporcjach gotowy do picia w dwóch smakach, gin z tonikiem oraz gin z lime.

34 KOMENTARZE

  1. Gin Lubuski to produkt, z którego możemy być dumni. Wyrazisty smak i stosunkowo niska cena to zalety. Ja najbardziej lubię w klasycznym wydaniu z tonikiem i cytryną.

  2. @Zorba. Tak, masz rację, obecnie trunek produkuje Henkell w Toruniu. Kiedyś ten trunek był produkowany przez Lubuską Wytwórnię Wódek Gatunkowych w Zielonej Górze (później V&S Luksuowa w ZG).Gin Lubuski, skomponowali chemicy właśnie w Zielonej Górze. Niestety po prywatyzacji państwowego, szwedzkiego przedsiębiorstwa V&S przez Pernod-Ricard, koncern odsprzedał markę. Komisja Europejska zgłosiła wymóg sprzedaży marki, ponieważ francuski koncern kontroluje większość rynku ginu na obszarze UE. Zadziałały przepisy antymonopolowe. I tak oto gin lubuski z Zielonej Góry wyemigrował do Torunia.

  3. Tego zaprawianego aromatami bimbru nie można nazwać ginem! Zatęchły aromat i bardzo nieprzyjemny posmak, jakby tabletek, penicyliny…
    Dla mnie to nie tylko najgorszy gin, ale najgorszy alkohol jaki piłem. Niezdatny do spożycia.

  4. Gin lubuski jest boski !
    Piję z tonikiem i limonką.

    Jeden z lepszych ginów na rynku, a kilku już próbowałem, Lubuski niszczy konkurencję ceną 0.7 za ok. 30zł, i jakością za te trzy dychy jest naprawdę do wypicia. Po co płacić po 90 złotych za flaszkę jakiegoś wynalazku który często okazuje się gorszy w smaku od Lubusza.

    • Przesadziłeś w dwóch punktach. Konkurencja dla Lubuskiego to 40-50 zł za 0,7 l, w tym Gordon’s. No i teraz Lubuski stoi na półce z denaturatami lub środkami owadobójczymi.

  5. Oj, lubuski mnie nie smakuje. Smakuje jakby był doprawiany kalafonią. Niezrównany jest poznański Seagram`s Gin na licencji oryginalnego producenta, naprawdę świetny.

  6. Pijam od czasu do czasu Gin Lubuski i sobie go cenię, lubię ten cytrusowy aromat który nadaje mu ciekawego bukietu, owocowy a zarazem ziołowy. W swoim przedziale cenowym nie ma sobie równych.

  7. Lubię gin i wiele razy kupowałam Lubuski, ale już nie sięgnę po niego chyba nigdy więcej. Ostatnie dwie butelki, które kupiłam miały stęchły posmak, coś strasznego.
    Po pierwszej myślałam, że to jakaś jednorazowa wpadka produkcyjna, ale kolejny zakup potwierdził wielką klapę…
    Niestety, szkoda wielka, ale straciłam już zaufanie do marki.

    • Też tak miałem. A kupiłem w Biedronce i smak był taki jak piszesz, kupiłem drugi raz i też. W innej kupiłem i smak był ok, czyli taki jak kiedyś. To się zastanawiam, czy podróbek nie wprowadzają? Czy serie są różnej jakości? Teraz kupuję w jednej biedronce i jest ok, znaczy nie jest, bo ostatnio nie ma w sprzedaży.

  8. Zawsze lubiłem ten Gin choć miał faktycznie nad wyraz wyraźny aromat jałowca ale zawsze piłem go ze smakiem. Niestety ostatnia butelka całkowicie nie był to ten trunek albo też przyzwyczaiłem się do innych marek. jak ktoś tu napisał ceny są czasem wysokie ale też warte zawartości butelki. Tak czy inaczej Lubuski jest dość brutalny w smaku i słabo go widzę w koktajlach i drinkach, raczej tonik i dużo cytryny. Do drinków polecam np Tanqueray w podstawowej wersji w całkiem przyzwoitej cenie lub do klasycznych drinków z tonikiem Beefeater który naprawdę cenowo jest przystępny. Pozdrawiam

  9. Ostatnio kupiłem Lubuski Gin 7 years old – totalna lipa lub podróba, powinien nazywać się „Henkell Gin”. To nieprawdopodobne, co wyprawia się z polską marką. Tradycyjny smak szlag trafił. Pozdrawiam.

    • Popieram nie wiem czym te niemiaczki nas trują. Z tradycyjnego POLSKIEGO GINU LUBUSKIEGO zostało zero i smaku i naturalności. Gin piję od wielu lat i organoleptyka mnie nie myli. Pieprzyć niemieckie gó..o pod POLSKĄ nazwą.

  10. W smaku dobry – mocno jałowcowy; nadaje się do toniku. Ale UWAGA: jedyny alkohol, po którym wszystkich następnego dnia boli łeb – i to niezależnie od ilości. Jak producent to robi? Przestrzegam!!!

  11. Ostatnio chyba eksperymentują ze składem i to już nie to co kiedyś. A kiedyś to wspaniały dżin, przy którym każdy inny smakował jak jałowcowa woda fryzjerska.

  12. Niestety muszę zgodzic się z kilkoma negatywnymi komentarzami, ponieważ jego smak mocno obiega od smaku np London Dry Gin, i kojarzy mi się z Świętem Zmarłych albo wizyta w kościele i to nie aby zasmakować wina mszalnego. Z tonikiem musiałem go połykać, blokując zmysł powonienia. Na Halloween się jednak nada

  13. Piłam ten gin na sylwestra w 2007 i był super, nie potrzebna żadna popitka. Teraz….to jakaś porażka, chciałam spróbować po latach ale to po prostu smakuje jak jakaś chemia z kibla..

  14. Zawsze ceniłam gin lubuski ,niestety kupiłam w zeszłą sobotę w Inter Marche i wieczorem zrobiłam drinka… Smród stęchlizny mnie powalił..Z resztą nie tylko mnie.. Tego nie dało się pić!Jakas nieudana partia,czy co?

  15. Przykro mi to powiedzieć, ale gin Lubuski od kilku lat jest dużo gorszy. Obawiam się, raczej jestem tego pewny, że producent zmienił recepturę i tradycyjny sposób produkcji ginu (używanie jagód jałowca) został zastąpiony przez dodawanie do spirytusu koncentratu jałowcowego, być może z dodatkiem chemii. . To jest taka różnica jak warzenie piwa z użyciem szyszek chmielu i suszu chmielowego sprowadzanego z Chin.

  16. Już ćwierć wieku upłynęło od czasu gdy pijam niemal wyłącznie lubuski . A pijam niemało . W rzeczy samej był niegdyś lepszy od wszelakich marek ( pewnie nie tylko dla mnie ) . W rozpaczy sięgnąłem po nowość – STARZONY , SIEDMIOLETNI GIN LUBUSKI : i nie wiem , czy to ze mną coś nie tak … .
    Jestem ciekaw Waszych opinii .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Please enter your name here