Strona główna PIWO Kinky ALE

Kinky ALE

447
6

zawartość alkoholu:

pojemność:

cena:

Kinky ALE od Doctor Brew polecił mi Karmis w jednym z komentarzy, gdy napisałam, że nie przepadam za “doctorową” goryczką, bo zwyczajnie jest dla mnie za cierpka i za bardzo zalegająca. Wskazał mi Kinky jako piwo, które powinno mi zasmakować, ponieważ goryczka jest nadal charakterystyczna, ale nie tak dobitna. I miał rację.

Na szybko mogę napisać, że w zapachu odczuwa się owoce tropikalne, w połowie konsumpcji obok wyraźnych cytrusów poczułam melona. Pierwsze łyki przynoszą również przyjemną pieprzność na języku. Piana nieźle się piętrzyła przy przelewaniu i pomału redukowała się do nikłego pierścienia. Sama goryczka o dziwo była przyjemna – nie zmasakrowała mi kubków smakowych.

Muszę również napisać, że przed degustacją nawet nie zerknęłam specjalnie na etykietę, nie sprawdziłam IBU czy składu. Dlatego też potem z dużym zdziwieniem odnotowałam, że Kinke ALE ma IBU na granicy 71! A przy tym było dla mnie bardzo delikatne i lekkie. Na początku czuć goryczkę, ale usuwa się ona potem w cień, oddając swoją moc cytrusom. Naprawdę, to mnie zdziwiło, bo piwo piłam z prawdziwą przyjemnością – nie krzywiłam się specjalnie, nie musiałam zapijać wstrętnej gorzkości; piwo było gładkie i niezwykle przyjemne.

Piwo bardzo mi smakowało. Wystawiam ocenę 4.5/5. Dzięki, Karmis.

dr brew kinky ALE
kinky ALE

doctor brew kinky ALE

6 KOMENTARZE

  1. Do usług! Cieszę się, że mogłem polecić 😉 Jeszcze Sunny Ale polecałem – zawsze mam dylemat, które z tych piw jest lepsze z doctor brew 😉 Yellow Sub z ostatnich piw od nich ponoć bardzo taki wyśrodkowany, że ludzie są nawet zawiedzeni, że za niska goryczka, ale przyznam, że jeszcze nie próbowałem. Molly IPA też bardzo dobre, ale nie wiem czy tam goryczka Ci nie zmasakruje języka 😉
    A gdzie w ogóle można złapać takie niskie ceny? 🙁

    • No dobra, Sunny Ale zatem też spróbuję, szczególnie, że aura teraz sprzyjająca. Ceny mam takie, ponieważ znajomy prowadzi sklep z alkoholami regionalnymi, więc wiesz… ekhm. Czasem też coś ustrzelę w promocji w innym sklepie, który czasem nachodzę. 🙂

      A coś spoza Brew masz do zaproponowania? Nie chcę stać się monobrewmatyczna 😀

      • American Beauty z Browaru Trzech Kumpli powinno na pewno Ci podpaść 😉 Oprócz tego Zissou APA – absolutne cudo 😉 Ostatnio bardzo zasmakowałem w pszenicy i Topaz z Innych Beczek bardzo mi wszedł – banany, kwiaty. Tylko z warkami ponoć różnie – ja trafiłem na tą dobrą i ubóstwiam, ale mam znajomych, którzy złapali jakąś z diacetylem :

        • Ja ostatnio mam niechęć do pszeniczniaków, chyba po prostu mi zbrzydły. Mam obecnie fazę na portery i ogólnie ciemne piwa. Nie piłam American Beauty – wpisuję na listę. Czas odwiedzić kumpla w sklepie 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Please enter your name here