Strona główna PRZEPISY Robimy rum domowym sposobem – część pierwsza

    Robimy rum domowym sposobem – część pierwsza

    538
    8
    UDOSTĘPNIJ
    melasa do rumu
    Robimy rum domowym sposobem – część pierwsza
    5 - 2 głos[y]

    Dzień dobry Alkodzieci. W dzisiejszym odcinku „Pędzimy z Alkowiki” zrobimy prawdziwy rum.

    Z czego i jak robi się ten ulubiony trunek piratów?

    Praktycznie każdy alkohol wysokoprocentowy powstaje w procesie destylacji przefermentowanego wcześniej płynu zwanego nastawem. Podczas fermentacji drożdże zmieniają cukier z nastawu w alkohol i dwutlenek węgla. Natomiast destylacja zamienia takie przefermentowane „winko” w wysokoalkoholowy i czystszy produkt, pozbawiając je nadmiaru wody i innych niepożądanych substancji.

    Skoro brandy (winiak, „koniak”) powstaje z destylacji wina, whisky lub starka z destylacji czegoś w rodzaju bezchmielowego piwa, a śliwowica z destylacji „winka” śliwkowego, podobnie rum powstaje z destylacji przefermentowanego soku lub (częściej) melasy z trzciny cukrowej.

    Melasa to czarny jak smoła i gęsty jak zużyty olej silnikowy odpad z produkcji cukru z soku trzciny cukrowej. Wielokrotne gotowanie soku powoduje jego karmelizację, a nawet przypalenie, więc melasa ma charakterystyczny słodko-gorzki smak i mocny aromat. Odzyskiwanie cukru z melasy jest opłacalne tylko do pewnego stopnia, więc z resztek robi się rum.

    Zaczynamy produkcję domowego rumu!

    domowy rum

    Etap I

    Fermentacja winka trzcinowego

    Potrzebny sprzęt i składniki do wykonania nastawu:

    – fermentor 30-litrowy z pokrywką i kranikiem i jakaś łopatka do mieszania

    domowy rum

    – melasa z trzciny cukrowej – 2 kg

    domowy rum

    – cukier trzcinowy – 4 kg

    domowy rum

    – drożdże do rumu i węgiel aktywny w płynie

    domowy rum

    Dodatkowo przydać się może termometr i cukromierz (ballingometr) do pomiaru gęstości nastawu, ale nie są one niezbędne.

    Fermentor z pokrywką, łyżkę i cały inny sprzęt, który będzie miał kontakt z nastawem myjemy i dezynfekujemy np. pirosiarczynem potasu lub nadwęglanem sodu, w ostateczności wrzątkiem.

    Do dzieła!

    1. Wsypujemy cały cukier i wlewamy całą melasę do fermentora.

    domowy rum

    2. Dolewamy wrzątek.

    domowy rum

    3. Wszystko dokładnie mieszamy. Jeśli jest za gęste, to dolewamy więcej wrzątku.

    domowy rum

    4. Kiedy już cały cukier jest rozpuszczony i nie ma żadnych grudek na dnie, to dolewamy zimnej wody z kranu.

    domowy rum

    5. Dopełniamy kranówą fermentor do około 23-24 litrów.

    domowy rum

    6. Jeśli mamy cukromierz, to możemy zmierzyć gęstość nastawu (powinno być ok. 21-23blg).

    domowy rum

    7. Teraz pora na dodanie węgla aktywnego w płynie, poprawi on czystość fermentacji.

    domowy rum

    Upewniamy się czy płyn nie jest zbyt gorący – powinien mieć ok. 22-28’C (max 35’C!). Jest to bardzo ważne, bo zbyt wysoka temperatura zabije drożdże!

    8. Rozsypujemy drożdże na całą powierzchnię nastawu i zostawiamy na 10 minut bez mieszania.

    domowy rum

    9. Następnie wszystko bardzo intensywnie mieszamy przez kilka minut – ma powstać piana.

    domowy rum

    10. Kładziemy swobodnie pokrywę na fermentorze bez dociskania.

    domowy rum

    Bardzo ważne! Nie zamykamy fermentora szczelnie, bo intensywna fermentacja spowodowałaby powstanie dużego ciśnienia. Nie chcemy mieć czarnych zacieków na suficie i ścianach 🙂

    Jeśli mamy fermentor z rurką, możemy wlać do niej trochę wody lub tylko włożyć nieco waty. Chodzi o to, by odizolować nastaw od owadów. Rurka nie jest wymagana ani polecana – przy pełnej pokrywie dwutlenek węgla i tak będzie wydobywał się przez nieszczelne zamknięcie.

    Nastaw jest gotów. Odstawiamy fermentor w spokojne miejsce w temperaturze pokojowej i nie musimy się nim zbytnio interesować. Fermentacja będzie trwała ok. tygodnia.

    W kolejnym odcinku: Etap II, czyli destylacja.

    Autor: PMazi

    Wszystkie prawa do tekstu i zdjęć zastrzeżone.

    Polecamy również tego autora artykuł Miód pitny.

    8 KOMENTARZE

    1. jeden znajomy zachwala dodawanie naturalnych płatków dębowych przy fermentacji (do melasy). Robiliście tak kiedys? wyczuwalne to w smaku jest?

      • Do fermentacji rumu jeszcze nie, ale robiliśmy tak kiedyś przy fermentacji miodu pitnego. Ilość minimalna, więc wyczuwalność raczej na granicy percepcji.

        Trzeba będzie spróbować z rumem, dzięki za pomysł Igusia!

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Wpisz treść komentarza
    Please enter your name here