Strona główna WINO Egri Bikaver – Bycza Krew

Egri Bikaver – Bycza Krew

11173
3
Egri Bikaver – Bycza Krew
3.7 - 23 głos[y]

Egri Bikaver Bull’s Blood, czyli inaczej Bycza Krew – wytrawne wino, które na pewno bardzo wiele osób kojarzy, ponieważ za czasów PRL-u było jednym z najbardziej dostępnych trunków w naszych sklepach.

Pochodzi z Węgier i mimo, że prawdziwy smakosz win nawet na nie nie spojrzy, jeszcze do II wojny światowej był to bardzo ceniony alkohol. Po nastaniu komunizmu zaczęto niestety stawiać na ilość produkcji, na czym znacznie ucierpiała jakość.

Miałam okazję spróbować tego wina w miejscu jego powstawania i smakuje tam o niebo lepiej niż te produkty, które docierają do Polski i te dostępne na półkach w sklepie. Te polskie cechują się dużą kwasowością, co zapewne jest wynikiem zlewania win z różnych szczepów.

Wino Egri Bikaver to napój dla wytrwałych, każdy kto dotrwa opróżnienia całej butelki zasługuje, moim zdaniem, na uznanie, bo zadanie to nie jest łatwe.

3 KOMENTARZE

  1. Prawda jest taka, że to wino jedyne w swoim rodzaju dla tego zasługuje na wysokie noty ! znajdźcie mi w europie czy na świecie wino o podobnym smaku ! nie znajdziecie, jego atutem jest oryginalność, nie ma wina o podobnym smaku, to osobny gatunek a czy smakuje czy nie…

  2. Faktycznie to winko kojarzy się z okresem stanu wojennego i dalszymi latami 80. Kiedyś było do przełknięcia. Niestety wczoraj wieczorem do kolacji otworzyłem butelkę byczej krwi. Od początku brakowało w nim wszystkiego co w winie być powinno: aromatu, smaku, koloru. Akurat z tym ostatnim nie jest źle, natomiast dominująca ogromna kwasowość wina na początku mnie odrzuciła. Brakowało tej specyficznej dla wytrawnych win cierpkości na języku i aromatu jaki zostawia każdy łyk. Wypiłem jeden kieliszek, za jakiś czas drugi i na tym skończyłem mój powrót do czasów młodości. Zapakowałem do lodówki może jak się schłodzi to dam radę dopić, najgorsze jest to, że mam jeszcze jedną butelkę Bikavera i nie wiem co z nią zrobić? Wylać, dać komuś niech się męczy 🙁

  3. Wypiłem lampkę, o lampkę za dużo. Reszta wylądowała w kanalizacji. Stojąc w sklepie z ciekawości wziąłem wino z półki poniżej 20zł, to był błąd którego nie powtórzę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Please enter your name here