Strona główna PIWO Miłosław Pilzner

Miłosław Pilzner

704
2
miłosław pilzner
Miłosław Pilzner
4 - 24 głos[y]

Miłosław Pilzner to piwo produkowane przez Browar Fortuna w Miłosławiu i to od tej miejscowości posiada swoją nazwę. Browar znany jest przede wszystkim dzięki aromatyzowanym ciemnym piwom sprzedawanym pod nazwą Fortuna oraz pasteryzowanym lagerom pod nazwą Miłosław, które warzone są w sposób tradycyjny – w otwartych kadziach.

Piwa z Miłosławia powstały z myślą upamiętnienia największej bitwy powstania wielkopolskiego i konsekwentnie są tak promowane – zarówno na stronie www browaru, jak i Facebooku, czy w innych internetowych serwisach, odnajdujemy stosowne informacje na temat tego wydarzenia; nawet sama etykieta jest reprodukcją „Bitwy pod Miłosławiem” Kossaka.

Miłosław Pilzner reklamowane jest jako piwo z wyraźną goryczką, z chmielonym na zimno aromatycznym Styrian Goldings o charakterystycznym korzennym smaku, co już samo w sobie sprawia, że warto po niego sięgnąć.

Piwo o pięknej złotej barwie, która zachwyca oko wytrawnego piwosza, do tego klarowne. Zapach lekko słodowy, owocowy, gdzieś w tle majaczy delikatne masełko. Piana sztywna i gęsta, która solidnie wypełnia na początku szklanicę, opada szybko i zamienia się w ledwo widoczny śnieżnobiały kożuch. W smaku można wyczuć to samo, co w zapachu, jednakże można je odebrać jako piwo kwaskowate i zbyt wodniste, w którym tak szeroko reklamowana goryczka gdzieś ucieka.

Według mnie jest to dobra alternatywa dla piwa Urquell lub Lubuskiego z Browaru Witnica.

Alkohol 5,4%. Ekstrakt 12,5 wag.

Poznaj Miłosławy:

miłosław pilzner

2 KOMENTARZE

  1. Długo szukałem. I znalazłem. Piwo jak kiedyś, normalne, bez fajerwerków typu cynamon albo anszła, POPROSTU PIWO. Smaczne, tradycyjne w smaku. W dodatku w dobrej cenie (można kupic nawet za 3 PLN a za 3,50 – bez łaski w kazdej małpencji). U mnie codzinnie na stole. teraz też :))

  2. Jestem „wychowany” na piwach „socjalistycznych” śląskich (browar .Zabrze,Żywiec,Tyskie itd…). Nie jestem smakoszem,piję z pragnienia (Nie ma wody na pustyni…-piosenka).
    Za granicą (dawno nie byłem) piję piwo czeskie (nie niemieckie) – lepiej mnie smakuje.
    W kraju „poluję” na promocję.
    Ostatnio we „Fresh” za 2 but. w/w płacę 5 zł.
    Nie kupuję droższych piw (może są lepsze).
    Od piwa, głowa się kiwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Please enter your name here