Strona główna ARTYKUŁY Krótka historia alkoholu.

    Krótka historia alkoholu.

    92
    0

    zawartość alkoholu: Zawartość alkoholu:

    pojemność: Pojemność:

    cena: Cena:

    Historia pierwszych napojów wyskokowych sięga ok. 4000 r.p.n.e. Pierwsze wzmianki o nich pochodzą z terenów dzisiejszego Iraku, czyli starożytnej Mezopotamii.

    Wzmianki o piwie możemy znaleźć w kodeksie Hammurabiego :

    • 108. Jeśli oberżystka jako zapłatę za piwo zboża nie przyjęła, lecz według odważnika zbyt dużego srebro przyjęła, bądź równowartość piwa względem wartości zboża obniżyła i oberżystce tej udowodni się to, do wody wrzuci się ją.
    • 110. Jeśli kapłanka lub arcykapłanka, która w klasztorze nie mieszka oberżę otworzyła, bądź po piwo do oberży weszła, obywatelka ta zostanie spalona.
    • 111. Jeśli oberżystka jeden antałek piwa (60 l) na kredyt dała, w czasie żniw 50 miar zboża odbierze sobie.

     

    Jak widać Babilończycy podchodzili surowo do oszustw związanych z alkoholem, możemy zatem sądzić, że odgrywał on istotną rolę w ich życiu. Piwo to oczywiście znacznie różniło się od współczesnego. Placki z jęczmienia i prosa, z dodatkiem soku z daktyli i miodu, wkładano do glinianych dzbanów, zalewano wodą, doprawiano ziołami i gotowano. Piwo trzeba było pić przez słomki, bo nie poddawano go procesowi filtracji, więc pływały w nim kawałki pieczywa i zioła.

     

    Piwem raczyli się również Egipcjanie, którzy tajniki jego ważenia przejęli z Babilonii.

    Wina zaś były specjalnością starożytnych Greków. Od nich również pochodzą pierwsze wzmianki o destylacji.

    Już w czwartym wieku przed naszą erą Arystoteles sugerował możliwość destylacji spirytusowej, pisał on wówczas: “woda morska może być używana do picia po procesie destylacji, jak również wino i inne cieczy mogą być skraplane w tym samym procesie”. Tajniki destylacji były znane prawdopodobnie już dwa tysiące lat przed naszą erą. Naukowcy spierają się czy pierwsze zastosowanie destylacji miało miejsce w Chinach, Egipcie czy Mezopotamii, jednakże są zgodni co do tego, że proces ten  służył celom leczniczym, jak również do tworzenia balsamów, esencji i perfum.

     

    Wraz z rozrostem Cesarstwa Rzymskiego, rozprzestrzeniło się na terenach niemal całej Europy również wino, do którego umiłowanie Rzymianie odziedziczyli po Grekach. 

    A Roman Feast; Roberto Bompiani (Italian (Roman), 1821 – 1908); late 19th century; Oil on canvas

    Rzymianie pili więc sporo, ale dopiero „chrześcijańska Europa wynurzyła się z wczesnego średniowiecza jako kultura pijaków. Alkohol stał się niemal świętością. Każdy w Europie pił dzień w dzień i na ogół kilka razy dziennie” – pisze Gately.

    Alkohol stał się niezbędny alchemikom, towarzyszył każdej kuracji i wszystkim posiłkom, matki podawały go dzieciom. Już wówczas stał się on źródłem wielkich dochodów. Pijano go częściej, niż wodę, której spożywanie, z powodu niskiej jakości, groziło wybuchem epidemii. Ekonomicznie, ze względu na zainteresowanie jakim się cieszy w każdej warstwie społecznej alkohol był istotnym czynnikiem gospodarczym i politycznym i bywał używany jako narzędzie manipulacji. Jak zresztą i dzisiaj.

    O destylacji wina wspominali w swoich tekstach Dżabir Ibn Hajjan (VIII w.) i Al-Kindi (IX w.). Skraplającą się parę alkoholu nazywano ʿaraq (‏عرق‎), co oznacza pot. Z języka arabskiego pochodzą również wyrazy alkohol, alembik, a także wyrażenie woda życia, którym określano przedestylowane wino, zlatynizowane potem na aqua vitae i spolszczone jako okowita.

     Sztuka destylacji alkoholu była prawdopodobnie znana wielu europejskim, łacińskojęzycznym uczonym już w XIII w., ale niekoniecznie była przez nich powszechnie stosowana. Mało prawdopodobne jest również, aby tak pozyskany alkohol był używany jako napój. Taki destylat zawierał dużo zanieczyszczeń, jego moc wynosiła około 25%, z pewnością miał podły smak i mógł być przyczyną zatruć. W Europie destylację w XIII i XIV wieku stosowano przede wszystkim w medycynie, alchemii i perfumerii.

     

    Iryjscy mnisi pędzili trunek znany jako aqua vitae (gaelicka nazwa uisge beatha jest tłumaczeniem z łaciny) już w VII wieku. Była to mikstura uzyskiwana poprzez destylację produktów fermentacji owoców i używana wyłącznie do celów leczniczych jako: środek przedłużający życie, łagodzący niektóre dolegliwości (jak kolka) i choroby (paraliż, ospa i inne). Według podań, whisky miała zostać wynaleziona przez św. Patryka. Od XVII wieku zaczęto używać skróconej formy uiskie, zaś od około 1715 roku nazwa ta przybrała postać whiskie. Nazwa współczesna – whisky – utrwaliła się dopiero w 1736 roku.

    W średniowieczu zatem królowały piwa, wina i miody. Na rozwój mocniejszych trunków trzeba było poczekać jeszcze kilka stuleci. Najstarsze udokumentowane wzmianki o handlu armaniakiem pochodzą z 1461 roku. Nazwa pochodzi od francuskiego regionu Armagnac w Gaskonii, w południowo-zachodniej Francji. Alkohol ten jest uznawany za najstarszą francuską i europejską wódkę naturalną z winogron (winiak).

     

    Renesans przyniósł nam rozwój nauki i sztuki. W tym sztuki destylacji na skalę przemysłową. W całej Europie powstają gorzelnie produkujące wszelkie odmiany wódek smakowych. Historia pijaństwa rozpoczyna się na dobre, alkohol spożywany jest przez wszystkie klasy społeczne. Ciekawym momentem jest również okres Wielkich Odkryć Geograficznych. Krzysztof Kolumb podczas swojej drugiej wyprawy zabrał ze sobą sadzonki trzciny cukrowej. Sadzonki przyjęły się bardzo dobrze w tamtejszym klimacie. W XVII w. w rejonie Morza Karaibskiego rozpoczęto bardziej masową produkcję rumu. Tradycja powiada, że to właśnie na wyspie Barbados zaczęto produkować rum. Związane jest to z rozkwitem piractwa. Rosnąca popularność rumu spowodowała, że od 1655 r. na okrętach Royal Navy dzienne racje piwa zastąpiono rumem, a w 1740 r. rum zastąpiono grogiem (mieszanina rumu z wodą, najczęściej gorącą, w stosunku 1 : 3). Popularność rumu na Karaibach szybko rozprzestrzeniła się do kolonialnej Ameryki.

     

    Polski akcent znajdziemy w listach z 1568 roku. nuncjusz papieski Juliusz Ruggien pisał do Piusa V o Polakach: „Upijanie jest u nich chwalebnym zwyczajem, niewątpliwym dowodem szczerości, dobrego wychowania, trzeźwość zaś poczytywana jest za grubiaństwo i znak podstępności charakteru.” 🙂

    Za czasów saskich natomiast zrodziło się powiedzenie: in vino veritas (w winie prawda), czy qui fallit in vino, fallit in omni (kto zawodzi w winie, zawodzi we wszystkim).

     

    Prawdziwa rewolucja rozpoczyna się  w 1817 r. Pistorius opatentował aparaturę destylacyjną, która pozwalała na produkcję z zyskiem surowego spirytusu w małych destylarniach. Od lat 60. XIX w. budowano małe gorzelnie rolnicze, które przerabiały surowce z pobliskich plantacji ziemniaków. W większości przypadków surowy alkohol był transportowany do większych przetwórni, aby tam wytworzyć produkt końcowy – wódkę do konsumpcji lub inne produkty przemysłowe. Kolumny destylacyjne opatentowane przez Coffey’a (1831) i Savalle’a (1868) umożliwiły przekształcenie destylarni w duże zakłady.

    Dzięki strategii wprowadzania nowinek technologicznych i innowacji zakład Baczewskich produkujący napoje spirytusowe założony w 1782 r. stał się pod koniec XIX w. znany w całej Europie.

    W XIX wieku powstają zatem największe gorzelnie marek rozpoznawalnych do dziś.

    O markach tych możecie przeczytać oczywiście w naszym serwisie, co gorąco rekomendujemy :).

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Wpisz treść komentarza
    Please enter your name here