Strona główna WHISKY Grangestone

Grangestone

zawartość alkoholu

cena

pojemność

48175
8

Polska – dziwny kraj, gdzie nikt nie chce pracować za 30 zł, ale wszyscy zrobią za flaszkę. Tak trafiła do mnie whisky Grangestone, single malt do nabycia głównie w sieci Biedronka za ok 69,99 zł. Często bywa tak, że duże marki (i nie mam na myśli jedynie destylarni, często się tak dzieje np. w branży wykończeń wnętrz) tworzą nową markę i pod nią sprzedają swoje produkty, aby nie deprecjonować brandów, na które często pracuje się latami, inwestując niemałe kwoty w marketing. Tak jest w przypadku Grangestone, która pochodzi z Quality Spirits, czyli spółki będącej w posiadaniu dość popularnego Grants’a, sprzedawanego także w innych dyskontach.

To kolejna, po winie, próba zmiany podejścia w mentalności polegającej na wprowadzaniu produktów zwykle kojarzonych z luksusem, wszakże ceny single malt (i to te niższe) zaczynają się od niemal 150 zł. Jak zatem wypada Grangestone?

grangestone-z-biedronki

Opakowanie robi lepsze niż dobre wrażenie, butelka oraz etykieta doskonale wpisuje się w stylistykę charakterystyczną dla whisky z wyższej półki. Trunek ma kolor głębokiego bursztynu. W smaku można wyczuć lekkie cytrusy lub inne owoce oraz miłe akcenty aromatu drewna. Osobiście byłem zaskoczony stosunkiem jakości do ceny. Whisky na pewno nie jest wykwintnym trunkiem, ale bije na głowę blendy, które służą jako bazę do drinków z colą.

8 KOMENTARZE

  1. W recenzji warto wspomnieć że Grangestone jest “Bastard Maltem” a nie “Single Maltem” (Mylące opisy na butelce podobnie jak z Double Cask matured , z czym ciężko się połapać cokolwiek to znaczy). Standardowa Whisky Single Malt charakteryzuje się tym że pochodzi tylko i wyłącznie z jednej destylarni i zwykle jest nazywania imieniem swojej destylarni. Whisky Bastard Malt jest również destylatem jednosłodowym ale niższej jakości , zwykle spowodowanej użyciem do leżakowania beczek które nie spełniają już warunków do leżakowania flagowych produktów destylarni , więc sprzedawane są pod inną nazwą.
    Czyli – Bastard Malt = ekonomiczna marka single malt. I rzadko kiedy bastardy przekraczają granicę cenową 100zł, gdy ceny najtańszych singli (z małymi wyjątkami) zaczynają się od 120zł w górę.
    Sam w sobie Grangestone jest niezły jak na swoją cenę bo konkuruje z lepszymi 3-letnimi blendami i tańszymi 8-12 letnimi blendami. Jak bije na głowę młode blendy bo ma typowy dla singli ciężki finisz i niski posmak spirytusu , to jednak przy 12-latkach sam smak i finisz wypada blado. Nie mówiąc już że Glen Grant no age (Singiel) za 80zł go dyskwalifikuje.

  2. Bastard Malt, to raczej “bękart malt” i chodzi tu o to, ze destylarnia nie przyznaje sie do tego, ze to jej wyrob (jej “dziecko”), poniewaz nie przysporzy ono mu chwaly. W recenzji autor jak najbardziej o tym wspomnial 😉 Pozdrawiam.

  3. Zapach ma przyjemny. Ze smakiem jest gorzej, ale nie ma tragedii. Zdecydowanie lepiej dołożyć parę PLN i kupic np Grantsa 12yo za jakies 80zł. W tej cenie nic lepszego nie ma. Za takie pieniądze dobrego malta się nie kupi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Please enter your name here