Strona główna LIKIER Jim Beam Red Stag Black Cherry

Jim Beam Red Stag Black Cherry

zawartość alkoholu

cena

pojemność

11875
8

Jim Beam Red Stag Black Cherry to 4-letni Jim Beam wzbogacony naturalnym aromatem czarnej wiśni. Aromat owocowy łagodzi posmak tradycyjnego bourbona, dzięki czemu Red Stag może być z powodzeniem pity przez osoby, które w tego typie trunków nie gustują przez zbyt “benzynowaty” posmak. Może dodatek owocu przełamie ich opory, ale pamiętać trzeba, że aromat owocowy nie dominuje tylko tak jakby wzbogaca klasycznego Jim Beama.

Pachnie trochę owocowo, jak wiśniowe powidła z dodatkiem brązowego cukru i cynamonu. W smaku oczywiście dębina i czarna wiśnia. Finisz nienachalny, głęboki, słodkawy przede wszystkim cynamonowy, a przez to taki trochę ciepły.

Oceniam na 4/5. Dobry.

8 KOMENTARZE

  1. Kolega wyżej aka “Jo” widać że nie pił Red Stag’a. Jest to Jim Beam który nie smakuje jak Jim Beam i w ogóle jak burbon czy whisky. Jest to jakiś parszywie słodki likier a nie Bourbon. Kupiłem to i nie wyobrażam sobie wypicia butelki do końca. Przy kontakcie z nawet kroplą Red Stag’a dłonie kleją się jak po syropie. Chyba jeszcze nigdy się tak nie “nadziałem”.

  2. Choc bardzo lubie klasycznego Jim Beama musze niemile stwierdzic ze red stag mnie rozczarowal. Pilem sporo whisky i lubie polaczenie z wisnia w niektorych przypadkach wychodzi fajnie jak np. WOODFORD RESERVED. Niestety w JBRS jest to bardziej Amarena niz whisky za slodka czuc sztuczny aromat i po 2 max 3 szklankach niemozliwe do wypicia nie pomaga nawet cola. Osobiscie nie polecam.

  3. JB chyba najbardziej lubie z kolorowych. A Red S.? Też przypadł mi do gustu. Raz nawet na imprezie wypiłem sam cała butelkę (0,7) długo to trwało bo od około 18 do 1 w nocy. Cały dzień chodziłem na fazie i wieczorem grałem Sylwestra-na gitarze 😉jeśli bym wypił taką dawkę czystej myślę że bym umarł. Najbardziej lubię wypić tak ze 4 piwka a później jakieś 60 gram R.S. b.dobrze reguluje kwasote po piwie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Please enter your name here