Strona główna LIKIER Soplica Cytrynowa z Nutą Miodu

Soplica Cytrynowa z Nutą Miodu

1570
6
UDOSTĘPNIJ
soplica cytrynowa
Soplica Cytrynowa z Nutą Miodu
3 - 10 głos[y]

Miała być konfrontacja, czyli zderzenie tej cytrynówki z moją domową nalewką i udokumentowanie tego w postaci wideo. Założenie było, a jakże, ale prysło jak bańka mydlana przy zaledwie powąchaniu Soplicy Cytrynowej z Nutą Miodu. Czemu? Od razu wiedziałam, że nie ma co tutaj porównywać, a rywal jest tak słaby, że jest ryzyko, że wyląduje po prostu w zlewie.

Czas na argumenty. Po pierwsze, nawet nie wiem, jak ocenić zapach. Blisko mu było do Miodonki Beskidzkiej, czyli wódka z ledwo wyczuwalnym aromatem sztucznego miodu. Przy samym niuchaniu nie tylko ja się wzdrygnęłam…

Po drugie, smak. Nie wiem, kto to nazwał w ogóle cytryną, nie wiem, ile tam w ogóle jest tych cytryn, ale prawdą jest, że ni ch… cholewa, żadnej cytryny tam nie wyczułam. Jedynie posmak jakiegoś syropu ziołowego na bazie miodu wymieszanego z wódką.

Po trzecie i najważniejsze, nie wiem, kto tam odpowiada za recepturę, ale wszystkie smakowe Soplice mają to do siebie, że są pieruńsko słodkie. W ten sam wieczór piłam Jagodową i ledwo ją przełknęłam przez ten gryzący cukier, chociaż aromat jagodzianki był całkiem miły. Ba! Nawet osoby na co dzień uwielbiające cukier w każdej postaci (nawet peelingu do ciała) nie mogły przełknąć cytrynowej Soplicy. Serio, nadaliśmy specjalnie tempo w piciu, żeby szybko jej się pozbyć, a niektórzy nawet zdecydowali się na zapijanie tego czegoś (w tym ja, aż wstyd się przyznać, że takie zabarwione coś wodą zapijałam).

Nasze męki spowodowane były tym, że trwała właśnie majówka, a wylądowaliśmy w mieścinie, w której sklepy w Święto Pracy były pozamykane, też nie wstrzeliliśmy się z zapasami, przez co zwyczajnie brakowało nam procentów. Desperacko więc konsumowaliśmy i tę Soplicę Cytrynową, i Jagodową.

Z całą mocą pragnę wykrzyczeć, że ta wersja smakowa była i jest najgorszą, jaką piłam od Soplicy. Naprawdę. Totalne nieporozumienie. Woda zabarwiona na żółto dająca jakieś nadzieje, że cytryny tam są, a nawet jeśli są, to i tak znikają pokonane przez przeklęty cukier i coś miodopodobnego. Pierwsze skojarzenie jest z syropem, czyli wypić można, pod warunkiem, że chorujesz na desperacki brak alkoholu.

Moja ocena 1/5. Nigdy więcej.

6 KOMENTARZE

    • Jeśli uważasz to za bardzo dobrą propozycję od Soplicy, to nie wiesz widocznie, jak smakuje prawdziwa cytrynówka lub jesteś z tych, co mają sponiewierane kubki smakowe i zadowolą się byle wódą z cukrem. Zachęcam Cię do zrobienia wersji domowej na miodzie, a szybko przekonasz się, że jedynie kto tu pieprzy, to Soplica cytrynówkę.

  1. Piwoszko,

    Czy alkohol o smaku cytrynowym = cytrynówka? Nie jest nigdzie napisane na etykiecie, że to cytrynówka 😉 ale że to trunek o smaku cytryny już tak…

    Cóż, rzeczywiście nie ma nic lepszego od dobrej, domowej nalewki ale jak kom

    • Grzegorzu,

      poczytaj zatem sobie opis producenta i sam stwierdź, jak producent pozycjonuje swoją „cytrynę z miodem”. Podpowiem, że na pewno nie jako trunek o smaku cytryny. 😉

      Mój zarzut dotyczy w dużej mierze braku jakiegokolwiek smaku cytryn. Nie śmiem nawet porównywać tego czegoś do cytrynówek (domowych bądź nie), ale jak już nawet ciężko smak przyrównać do smaku cytrynowego, to znaczy, że coś już jest totalnie spaprane. Piłam już wiele alkoholi o smaku cytrynowym, a tutaj tego smaku nie odnalazłam i nawet teraz się wzdrygam na wspomnienie tej lepkiej słodyczy, która smakowała jak zapomniany i odnaleziony po latach babciny syrop na kaszel…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Please enter your name here